czwartek, 31 stycznia 2013

Reiner Gamma

Reiner Gamma to mało znany obiekt księżycowy, znajdziemy go obok sporego krateru Kopernik, który wyróżnia się promienistymi jasnymi śladami.

Reiner Gamma jest niezbyt efektowny w lornetce czy nawet w teleskopie - to jasna plama na powierzchni, nie jest ani wypukła ani wklęsła, za to skrywa tajemnicę, bowiem wytwarza dosyć silne pole magnetyczne. Najciekawsze jest to, że do powstawania takich śladów dochodzi prawdopodobnie po impakcie z drugiej strony Srebrnego Globu - w tym przypadku, dokładnie po przeciwnej stronie znajduje się ogromny 180-kilometrowy krater Ciołkowski!





O samym obiekcie:

środa, 30 stycznia 2013

Aktywność Słońca

Jak wiemy, nasza gwiazda zbliża się do maksimum swojej aktywności, lecz ostatnio wcale nie zaskakuje ilością plam na swojej powierzchni ani żadnymi większymi rozbłyskami. Czy naukowcy mylili się wyliczając czas, kiedy nastąpi maksimum? Jak się okazuje - nie, dzieje się tak dlatego, że Słońce w swoim 11-letnim cyklu aktywności raz przechodzi silne maksima a raz słabsze - a na takie wygląda aktualne.

Zdjęcie protuberancji na Słońcu, wykonane przez specjalny teleskop słoneczny:



Co 11 lat na Słońcu obserwuje się zwiększoną ilość plam i protuberancji, czyli wyrzutów materii z powierzchni - jest to strumień rozgrzanych gazów i wysokoenergetycznych cząsteczek. Gdy takie cząsteczki zostaną wyrzucone w stronę Ziemi, spływają wzdłuż linii naszego pola magnetycznego i tam zderzając się z cząsteczkami tlenu oraz azotu powodują ich świecenie - tak właśnie powstaje zorza polarna!

Poniżej zamieszczam zmontowane przeze mnie filmy :)

Protuberancje na Słońcu widziane przez teleskop słoneczny:



Powstawanie zórz polarnych:



poniedziałek, 28 stycznia 2013

Wspomnienie zakrycia Jowisza - 15 lipca 2012

Jedno z najciekawszych zjawisk zeszłego roku i z pewnością kilku najbliższych lat - zakrycie Jowisza przez Księżyc, tzw. okultacja.



Do zjawiska dochodzi gdy Ziemia, Księżyc i Jowisz znajdą się dokładnie na jednej linii - obserwator z powierzchni Ziemi może wtedy dostrzec jak Srebrny Glob powoli przesłania planetę, która ze względu na swoją jasność, bardzo wyróżnia się na niebie. Również ze względu na swoje rozmiary kątowe, planeta ta jest wyraźnie widoczna już przez niewielki sprzęt optyczny. Tak więc obserwując zjawisko przez lornetkę albo teleskop widoczna jest jowiszowa tarcza chowająca się za nieregularną powierzchnią naszego satelity.

Ostatnio takie zjawisko było widoczne z terenu Polski 15 lipca 2012 roku, jednak nie było to ostatnie, ponieważ pod koniec zeszłego roku, mieszkańcy południowej półkuli naszej planety mogli zaobserwować je po raz drugi.

Poniżej filmy, które nagrałem przez teleskop przy sporym wietrze i niskich chmurach w lipcu zeszłego roku.
Pierwszy to moment zakrycia Jowisza przez oświetloną część Księżyca, a drugi to moment odkrycia Jowisza, który wyłaniał się zza nieoświetlonej części Srebrnego Globu na tle już jasnego nieba, chwilę przed wschodem Słońca.

Polecam oglądać w najwyższej rozdzielczości :)





niedziela, 27 stycznia 2013

Dziś pełnia!


Dziś pierwsza pełnia w tym roku, a więc Słońce znajduje się dokładnie po przeciwnej stronie.


Mimo, że ma jasność kilkaset razy mniejszą od Słońca to bardzo skutecznie utrudnia nocne obserwacje, rozświetlając niebo nad nami. Jednak jest to okazja, aby obserwować naszego satelitę w całej okazałości i to nawet gołym okiem. Gdy dobrze się przyjrzymy to dostrzeżemy jasne i ciemne plamy na jego powierzchni - tzw. morza, które nie mają nic wspólnego z wodą - są to miejsca zalane zastygłą lawą.

Poniżej wykonany przeze mnie film ukazujący Księżyc w pełni  przez teleskop :)



piątek, 25 stycznia 2013

Dzisiejszy Jowisz

Mimo bezchmurnego nieba, obserwacje dziś są utrudnione choćby przez Księżyc, który jest prawie w pełni i rozświetla niebo nad nami, dodatkowo w miastach nad ziemią utrzymuje się smog, który jak chmury blokuje światło gwiazd i planet.

Jednak mimo wszystko dziś wieczorem przy odrobinie szczęścia udało mi się sfotografować Jowisza, oto efekt:


Przez najbliższy czas Jowisz będzie nadal świecił w gwiazdozbiorze Byka, wysoko nad południowym horyzontem, wyróżnia się jasnością i nie mruga tak jak gwiazdy. Patrząc już przez lornetkę dostrzeżemy jego tarczę i księżyce, które go okrążają.

czwartek, 24 stycznia 2013

Zaćmienie Słońca - pamiątka z 2008 r.

Zaćmienie Słońca - zjawisko, które każdy zna i które każdy widział (przynajmniej częściowe).
Jednak z terenu naszego kraju trudno jest o obserwację całkowitego zaćmienia, ponieważ z reguły zdarza się daleko za naszymi granicami i aby je obserwować, trzeba niekiedy wybrać się w daleką podróż.

Mechaniki całego zjawiska chyba nie trzeba tłumaczyć, bo każdy wie, że dochodzi do niego gdy cień Księżyca rzucany jest na Ziemię, a więc z naszej perspektywy wygląda to tak jakby nasz satelita zakrywał Słońce.

Z naszych terenów ostatnio mogliśmy obserwować dość głębokie częściowe zaćmienie -
4 stycznia 2011 r. a najbliższe wydarzy się dopiero 20 marca 2015 r.... To bardzo długo, lecz do tego czasu czeka nas wiele innych i ciekawych atrakcji na niebie - choćby częściowe zaćmienie Księżyca w tym roku :)

Poniżej pamiątkowa mozaika z całości częściowego zaćmienia Słońca, które mogliśmy zobaczyć 1 sierpnia 2008 r. :




środa, 23 stycznia 2013

Wenus - najjaśniejsza planeta na niebie

Jeśli zdarzy się nam dostrzec po zachodzie Słońca lub tuż przed jego wschodem, nisko nad horyzontem bardzo jasny obiekt to z pewnością będzie to Wenus, druga planeta od Słońca i "bliźniacza siostra Ziemi". Tak duża jasność spowodowana jest niedużą odległością od planety oraz to, że posiada grubą warstwę jasnych chmur, które w znacznym stopniu odbijają światło słoneczne.

Gdy już uda nam się zaobserwować Wenus - spójrzmy przez lornetkę, lunetę czy nawet niewielki teleskop. Pierwsze co rzuci się w oczy na tarczy planety to jej jednolitość, ponieważ cała powierzchnia zakryta jest grubą warstwą chmur składających się głównie ze stężonego kwasu siarkowego. Mimo, że rozmiarami bardzo przypomina Ziemię, to trwający tam efekt cieplarniany, który nagrzewa powierzchnię do temperatury około 450 stopni Celsjusza znacznie odróżnia ją od naszej planety.

Jednak najciekawsze podczas obserwacji są jej fazy - zależne oczywiście od ustawienia Wenus względem Słońca i naszej planety. Patrząc nawet przez lornetkę przypomina czasami nasz Księżyc, ale nieco zmniejszony.

Poniżej zdjęcie Wenus - w mitologii greckiej - bogini miłości i piękna, z dedykacją dla mojej ukochanej :)


Jak widać nawet przy niewielkim powiększeniu rzędu 45x z łatwością można ją sfotografować telefonem :)